30 Day Book Challenge. Day09

Po pierwsze od razu chciałam przeprosić za rozdział, którego dzisiaj nie będzie, dowiedziałam się przed chwilą, że mam jutro pisać trzy bardzo ważne sprawdziany, plus mam do zrobienia prezentację. Jakby tego było mało, za niecałe dwa miesiące piszę egzamin gimnazjalny i jeśli posty będą wrzucane rzadziej, to serdecznie przepraszam, bo testach będę bardziej aktywna. Nie wiem, na ile egzaminy spowolnią moje blogerskie życie, po prostu chcę Was z góry ostrzec.

Póki na to czas… wrzucam Day09 :D

 

Day 09: Książka, o której myślałaś, że jej nie polubisz, a ostatecznie ją pokochałaś.

Częściej wychodzi na to, że zbyt duże nadzieje pokładam w książce, która później okazuje się klapą. Takich pozytywnych niespodzianek nie ma zbyt wiele, zazwyczaj wcześniej orientuję się wystarczająco, by wiedzieć czy książka będzie ekstra, taka sobie, czy totalnym dnem. Skoro myślę, że nie polubię jakiejś książki, to jej zazwyczaj nie czytam. No ale mus to mus. To był początek mojej współpracy z Kotek.pl, w ogóle początek współpracy z jakimkolwiek portalem/wydawnictwem. Książki dostałam bez uprzedniej konsultacji, ot takie niespodzianki. Jedna z nich była nudna, to przyznam szczerze. Druga oczarowała moje serce. Nie spodziewałam się, że tak polubię książkę Jennifer Echols, byłam do niej dość sceptycznie nastawiona. Jakoś nie czytałam takich typowych love story, nie wiem, nie moja bajka. Ale ta… Tak się wciągnęłam, że przeczytałam w niecałe dwa dni (a książka ma ponad 500 stron!). Od razu polubiłam bohaterkę, taką typową chłopczycę, próbującą zmienić się w księżniczkę. W dodatku bardzo często się śmiałam. Do tej pory przeczytałam jeszcze „Love story” J.E. i mam zamiar sięgnąć po inne tejże autorki. Życzę sobie i Wam takich miłych niespodzianek! ;) A jakby któraś nie była jeszcze do niej przekonana, to tu jest recenzja. :)

 

→ by C.C.Clouds