MARA DYER. TAJEMNICA

.

Tytuł:
„Mara Dyer. Tajemnica”

Autor:
Michelle Hodkin

Wydawca:
YA! GW Foksal

Data premiery:
10 wrzesień 2014

.

Rozpoczął się nowy [kolejny] rok szkolny. Zajęcia ruszyły pełną parą, tak jak i książkowe premiery. Jak na złość w wakacje nie było wielu książek do upolowania, co diametralnie zmieniło się w przypadku dziewiątego miesiąca bieżącego roku. Kontynuacje kultowych już serii, pierwsze części nowych, ale zapowiadane na równie wysokim poziomie, a także pozycje, które za oceanem zrobiły furorę, a do nas dotarły z „małym” opóźnieniem. Doprawdy, Maro, jak mogłaś? Dzięki Bogu, że GW Foksal zdecydowała się na polskie wydanie tej jakże rozchwytywanej na całym świecie debiutanckiej książki Michelle Hodkin!

Tytułowa bohaterka, delikatnie mówiąc, jest odrobinę niezrównoważona psychicznie. Przynajmniej sama tak twierdzi. Jak i jej rodzice, rodzina, lekarze. A wszystko zaczęło się od zawalenia budynku, w którym kiedyś znajdował się szpital psychiatryczny. Mara za namową trójki przyjaciół wybrała się z nimi na „wizytę” do opuszczonego szpitala. Co tam robili i jak doszło do tragedii? Jak to się stało, że Rachel, Claire i Jude zginęli, a ona ocalała prawie bez szwanku? I… dlaczego Mara niczego nie pamięta?

Żeby ulżyć córce w cierpieniach, Marcus i Indi podejmują decyzję o przeprowadzce na Florydę. Wydawać by się mogło, że w prywatnej szkole wszystko się ułoży, Mara przestanie mieć halucynacje, znikną ataki paniki i dziewczyna raz na zawsze oderwie się od śmierci przyjaciół. Aha, nadzieja matką głupich. Gdy tylko Mara rozpoczyna swoją przygodę w Croyden, w oczy rzuca jej się chłopak, którego ubrania są tak pogniecione, jakby dopiero co wstał z łóżka. Noah Shaw. Człowiek zagadka. Od samego początku miałam wrażenie, że coś z tym gościem jest nie tak, jak być powinno…

Michelle Hodkin swoją debiutancką książką podbiła serca czytelników na całym świecie. Od równego tygodnia i Polska może cieszyć się własną wersją Mary. Autorka urodziła się i wychowała na Florydzie, w Nowym Jorku ukończyła liceum, a w Michigan studia prawnicze. Po przeczytaniu jej książki śmiało stwierdzam, że gdyby podążyła za prawem tylko by się zmarnowała. Michelle posiada nie bagatela talent pisarski i mam nadzieję, że nie przestanie go rozwijać.

Ta książka jest niebezpieczna. Przed przeczytaniem jej zapoznaj się z opisem na okładce, bądź skonsultuj się z autorem lub recenzentem, gdyż każdy tom w niewłaściwym czasie „rozpoczęty” zagraża twojemu życiu lub stopniom w nauce. Brr…!, niepokojące. Śmiem twierdzić, że książka jest za cienka. Co jest dziwne, bo dla mnie 300-450 stron to jest ideał. Tutaj pragnęłabym zagłębić się w książce na dłuższe godziny, niczym w seriach Pani Clare. Wiem, wiem, co za dużo, to niezdrowo… Ale kiedy ja ją tak szybko przeczytałam! Przynajmniej wiem, jakie życzenie bym chciała spełnić, gdybym mogła „użyć” złotej rybki. Chciałabym móc czytać Marę Dyer ponownie, ale tak, jakbym to robiła pierwszy raz, nie znając dalszych partii lektury, nie wiedząc co i jak się potoczy.

Pani Hodkin zafundowała nam ogromną dawkę emocji. Wyposażając książkę w charyzmatycznych bohaterów, pełnych sprzeczności, pokazała, że można łamać schematy i mimo tego tworzyć bestsellery. Plastyczny język, opisy idealnej długości, cięty język Mary, zniewalający uśmiech Noaha… mogłabym w nieskończoność wymieniać plusy książki.

Fakt faktem, że na długo ją zapamiętam i jeszcze wiele razy będę do niej wracać. Bo oprócz tego, że „Mara Dyer. Tajemnica” jest arcydziełem, to ukryte pomiędzy wierszami przekazy, głębsze znaczenia, odnośniki do życia każdego z nas, sprawiają, że książka ta jest arcyarcy.

Jedna z najlepszych książek tego roku. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na kontynuację! :)

6/6

Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!

GWFoksal.pl

→ by Raven Stark

5 Komentarze

  1. Hmmy, opis akcji nie brzmi dla mnie zachęcajaco. Nie znoszę ksiażek, w których główna bohaterka jest superpsychiczna a główny bohater jest tajemniczy. To takie do bólu typowe i zaczyna wchodzić w romansidło z Biedronki. Ale Twoja entuzjastyczna ocena wydaje się świadczyć, że książka jest lepsza niż to się wydaje na pierwszy rzut oka (i po przeczytaniu banalnego tytułu…).
    Chyba nie dane będzie mi to sprawdzić osobiście, gdyż nie mam w szkole czasu na „prywatne” książki…
    pozdrawiam

  2. Słyszałam o tej książce wiele dobrego, ale nie brakowało też negatywnych komentarzy. Po Twojej recenzji widzę, że historia bardzo przypadła Ci do gustu. Być może powinnam jednak dać jej szansę? Lubię YA, ale trochę zaczyna mnie nużyć oklepana, schematyczna fabuła.
    Po twojej opinii wnioskuję, że nie powinnam się tego obawiać. Jutro pójdę do księgarni i zobaczę czy mają tę pozycję. Raz kozie śmierć jak to mówią.
    Dobra językowo recenzja, fajnie i lekko się czyta. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.