KLĄTWA ROCK AND ROLLA

.

Tytuł:
„Klątwa rock and rolla”

Autor:
Michele Primi

Wydawca:
Wydawnictwo Burda

Data premiery:
23 styczeń 2013

.

„Idąc cmentarną aleją szukam ciebie, mój przyjacielu”.

Niestety, życie mamy tylko jedno. Dla niektórych fakt ten jest przekleństwem, dla innych, choć tragicznym – błogosławieństwem. Bo czyż właśnie nie przez tę unikalność, „jednorazowość”, tak bardzo je doceniamy?

Śmierć jest wielkim okrutnikiem i nie wolno z nim zadzierać. Bo można ponieść niewyobrażalne konsekwencje, w następstwie nierozważnych, głupich błędów można później cierpieć przez lata, ciągnące się w nieskończoność.

Część miała to szczęście, że „dożyła starości”, zmarła z przyczyn naturalnych lub z odrobiną pomocy (jeśli wiecie o czym mówię). Tak czy inaczej, mieli na koncie więcej szczęśliwych chwil, więcej czasu spędzonego na rozwijaniu kariery, zdolności.

Inni zakończyli swój żywot w tragiczny sposób, w młodym wieku. Przedawkowanie, używki, alkohol, wypadki… czy naprawdę było warto? Nie mówię, żeby żyć jak w zakonie (bez obrazy, oczywiście), tak poważnie i rozważnie, nic nie robiąc, nie wyłamując się poza schematy, nie szaleć. Ale trzeba też znać granice, trzeba jasno postawić przed sobą sprawę, że jest się dorosłym.

Wszystkie te 63 osoby łączy jedno: stały się legendami. Każda na swój sposób, każda w innych okolicznościach. Każda pozostawiła na tym świecie coś, co warte jest zapamiętania, i co pokolenia rock’n'rolla, czy młodsze, czy starsze, pamiętać będą. A przynajmniej te prawdziwie i z szacunkiem do legend wychowane.

„These wounds won’t seem to heal,
This pain is just too real,
There’s just too much that time cannot erase…”

Żal serce ściska, kiedy czyta się o ludziach, mających w sobie tak wielki potencjał, a których życie dobiegło końca tak szybko. Ból po ich stracie pozostał. Zarówno u rodziny, bliskich zmarłego, jak i u fanów, którzy dzięki zachowaniu artysty, czy słowom jego piosenek, nabrali do niego respektu.

Czytając „Klątwę rock and rolla” z pewnością pogłębia się wiedzę na temat tego gatunku muzycznego, stylu życia, zwłaszcza sprzed kilkudziesięciu, kilkunastu lat, kiedy to jeszcze niektórych nie było na świecie. Uważam, że książka jest obowiązkową lekturą dla każdego, kogo idol znajduje się na jej stronicach, dla fanów, ale także i antyfanów. Być może ci drudzy spojrzą na sprawy pod innym kontem, przybliżą sobie sytuacje, społeczeństwa, w jakich dane było żyć tym 63 postaciom.

W książce znajdują się szczerze przedstawione fakty, bez koloryzowania, tak dobrze znanych ułomności portali internetowych. Ponadto znajduje się w niej wiele zdjęć, czy to z gazet, czy z innych źródeł.

Polecam książkę dosłownie wszystkim, bez względu na upodobania muzyczne. Obiecuję, że nie pożałujecie zakupu (którego możecie dokonać na
http://www.empik.com/klatwa-rock-and-rolla-primi-michele,p1065717339,ksiazka-p
).

5/6

Za wspaniałą nauczkę dziękuję empik.com :)

Sklep internetowy empik.com

→ by Raven Stark

3 Komentarze

  1. Wpadła mi w rękę ta ksiażka w Auchau ;) Miałam mało czasu, więc pzreczytałam tylko rozdział o Kurcie Cobainie, niestety, chętnie bym czytnęła całą. Ale nie mam tyle kasy, ta ksiażka to raczej bogato ilustrowany album, więc jest droga :c Też ja polecam wszystkim fanom rocka, głównie ze względu na świetne ilustracje, ale zasadniczo, ja na przykłąd wszystkie inbformacje o Kurcie, które tam wyczytałam, wiedziałąm z innych jego biografii, więc nie jest to wiedzia jakoś odkrywcza… ;)

    Dlaczego pisałaś o śmierci w rodzaju męskim? Owszem, tak jest w języku angielskim, ale w Polsce śmierć jest jak najbardziej kobietą, co odkrył już mistrz Polikarp ;)
    pozdrawiam

    • Cena nie mała, ale książka ciekawa, dodatkowo masa ilustracji i jakoś tak przyjemniej się czyta.
      Co do śmierci, nie bój się, wiem, że w rodzaju męskim :D Chodziło mi o nadanie pewnego efektu ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.