SNY I TOBOŁKI PANA PIERDZIOŁKI

.

Autor: Opracowanie zbiorowe

Wydawca:

Wydawnictwo Zysk i S-ka

Data premiery:
19 maj 2014

.

Któż z nas nie marzy o powrocie do dzieciństwa? Do beztroskich chwil, gdzie największym zmartwieniem było, czy zdążymy na wieczorynkę, albo jak przekonać rodzeństwo, żeby oddało nam „władzę” na telewizorem, bo wcześniej w reklamach zapowiadali kolejną część ekranizacji naszej ulubionej książki.

Jednak czas jest bezlitosny. Choćbyśmy nie wiadomo jak mocno pragnęli, nie uda nam się go cofnąć wstecz. I może właśnie dlatego tak doceniamy dzieciństwo? Tutaj nie pomoże żaden lifting, ani diety cud. Nic nie zmieni naszego wyglądu zewnętrznego, nic nie sprawi, że nasza skóra zatrzyma proces starzenia się. Cząstkę dzieciństwa nosi się głęboko w sercu. Bo, spójrzmy prawdzie w oczy, wszyscy jesteśmy dziećmi. Jedni dwudziestoparoletnimi inni nawet sześćdziesięcioletnimi. Nie liczy się wiek, ale to, co jest w środku. Nasze wnętrze.

Z Panem Pierdziołką miałam już okazję się zetknąć dzięki mojej siostrzenicy. Kiedy dowiedziałam się, że mogę zrecenzować kolejną część, moje wewnętrzne dziecko krzyczało i piszczało z radości.

Książki z Panem Pierdziołką zawierają powtarzanki i śpiewanki (jak głosi podtytuł tejże części), wierszyki, rymowanki.

Niesamowite, prawda? Kilka linijek, zawierających po kilka słów, które mają parę liter. Tyle wystarczy, żeby rozbawić człowieka do łez. Właśnie tak, człowieka. Bo mam tutaj na myśli i kilkuletnie dziecko i nastolatka i dorosłych w każdym wieku. Pan Pierdziołka nie podaje ograniczeń wiekowych. Bo to są książki dla każdego.

„Sny i tobołki Pana Pierdziołki” dzielą się na trzy części. „Si bon si bon”. Krótkie i długie przyśpiewki, rymowanki. Każda rozbrajająca. Druga część „Tralalala. Wyliczanki niegrzeczne” adresowana jest bardziej do starszych czytelników. Znajdziemy tutaj m.in. wierszyk o królu Polski, Kazimierzu Wielkim, o duszku, o bacy. Ostatnia część jest nie mniej zabawna od pozostałych. „Senski penski. Narodowa mozaika”, czyli jak z dystansem opowiedzieć o ludziach z różnych kultur.

Nie mam pojęcia, kto jest autorem tych tekstów (no dobra, żartuję, są wypisani z tyłu książki, przynajmniej część z nich)… W każdym razie, chciałam gorąco podziękować każdej osobie, która była obecna przy powstawaniu tej książki, jak i pozostałych z serii z Panem Pierdziołką. Od Pani ilustratorki, przez redaktorów, autorów wierszyków, na tych najmniej widocznych pracownikach skończywszy. Czterdzieści siedem stron. Czterdzieści siedem stron, a dają tak wielką dawkę śmiechu, że pozytywna energia „działa” w nas przez dobre kilka dni.

Każda sekunda z tą książką to była dla mnie przyjemność, z pewnością nie raz będę do niej wracać.

Książka jest idealnym prezentem dla osób w każdym wieku, a cena też jest przyjemna dla oka, więc serdecznie polecam!

6/6

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zyska i S-ka

Zysk i Spółka Wydawnictwo

→ by Raven Stark

Ps. Nastąpiła zmiana pseudonimu, to tak, żebyście się nie czuli zagubieni. :)

2 Komentarze

  1. muszę przyznać, że czasem chciałabym powrócić do chwil kiedy największym zmartwieniem było brak lodów w domu =D to były wspaniałe czasy . Jednak do książki nie jestem przekonana.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.