JAJKO Z NIESPODZIANKĄ

.

Autor: Agnieszka Krakowiak-Kondracka

Wydawca:
Wydawnictwo Literackie

Data premiery:
2 kwiecień 2014

.

Media codziennie raczą nas kolejnymi dawkami wiadomości na temat kraju, świata, pokazują stan gospodarki, czy rozpowszechniają plotki o gwiazdach zza oceanu. O ich planach na przyszłość, że z jednej branży chcą się przerzucić do drugiej albo po prostu chcą być „i tym i tym”. 

Ale nie będzie tu ani słówka o sławach z Hollywood, ale o Agnieszce Krakowiak-Kondrackiej, którą spora część Polaków, choćby nieświadomie, pokochała. Dlaczego nieświadomie? Gdybym miała zapytać fanów Na dobre i na złe, co sądzą o tejże Pani, pewnie większość nie miałaby zdania, bo nie skojarzyłaby nazwiska. Ale to właśnie ona, jako scenarzystka, przyczynia się do stale rosnącej popularności serialu o doktorach, który, przyznam szczerze, sama chętnie oglądam. 

Dlaczego wspomniałam na początku o „przerzutach”? Otóż Pani Agnieszka nie zostawia swojej dotychczasowej pracy, ale, gnana marzeniami, próbuje swoich sił w powieściopisarstwie. Jak wypadł debiut scenarzystki nie tylko Na dobre i na złe, ale także takich produkcji jak Samo życie, czy Miasteczko, tego przekonacie się już za chwilę…

Ada jest trzydziestoletnią matką małej Julki. W wychowaniu trzylatki pomaga jej Irena, jej matka. Ojciec dziecka porzucił Adę zaraz po porodzie. Jak kobieta sobie z tym poradziła? Na początku było bardzo ciężko, przez pierwszy rok Ada latała z małą od jednego lekarza do drugiego, obawiając się, czy jej dziecko dożyje kolejnego tygodnia, czy choćby dnia – Julka urodziła się z poważną wadą serca. Jakby tego było mało, dziewczynka ma syndaktylię, cztery zrośnięte palce w prawej ręce, co nieraz bywa obiektem drwin „koleżanek” z piaskownicy. Wszystko ma ulec zmianie, kiedy Ada zapisuje córkę do elitarnego przedszkola, w którym dzieci mają ciuchy od Gucciego, czy innych sławnych projektantów, a ich rodzice opływają w dostatki. Ada postanawia zacisnąć pasa i zrobić wszystko, żeby jej córce udałoby się dostać do Domu Uśmiechu, gdzie Julka nie będzie dziwolągiem, znajdzie kolegów i koleżanki.

Sytuacja się komplikuje, kiedy nowym szefem Ady zostaje Adam, ojciec Michała, najlepszego kumpla Julki, a zarówno facet, którego porsche uległo drobnemu zniekształceniu, kiedy kobieta parkowała przy przedszkolu. Co więcej, David, człowiek-nieogar, przypomina sobie nagle, że ma żonę i córkę i postanawia do nich wrócić. Jak to wszystko się skończy?

Główna bohaterka jest postacią pozytywną. Pomimo, że mąż Ady wyparował trzy lata temu i zostawił ją z chorym dzieckiem akurat wtedy, kiedy najbardziej go potrzebowała, z pomocą mamy udało jej się w miarę poukładać swoje życie, znalazła dobrą pracę i z nadzieją patrzy w przyszłość. Nadchodzi pora na kolejny etap – posłanie córki do Domu Uśmiechu. Snobistyczne przedszkole z każdym dniem odkrywa przed nią swe drugie oblicze, a zwłaszcza dzieci i ich rodzice. Szczególnie jeden wdowiec niezwykle ją intryguje, co kobieta próbuje wybić sobie z głowy. 

Książka czyta się lekko i przyjemnie, przeczytałam ją w jeden wieczór. Poruszająca i zabawna opowieść o (nie)samotnej matce i urwisie, poza którym świata nie widzi. Jak na debiut, wyszło całkiem, całkiem… Ale za zakończenie miałam ochotę autorkę udusić! Kto to widział, no kto?! Takie coś? Iście szatańsko… Kiedy jest się blisko końcowi lektury, czytelnik jest w stanie wykluczyć, do czego już na pewno nie dojdzie. I kiedy tak czeka, czeka i czeka i zostaje kilka kartek, stwierdza, że na bank się już to nie wydarzy. Wtedy próbuje się pogodzić ze słabszym zakończeniem niż się oczekiwało. Ale nagle, niemal na ostatniej stronie jednak to wyskakuje! No i jak można tak torturować biednych ludzi? Nie powiem, genialna końcówka, w sensie czasowym. :D Kiedy nadzieja już umiera, pojawia się… właśnie, co się pojawia? Jajko z niespodzianką!

Można oczywiście przyczepić się do paru wątków, że nie dokończone, że trochę schematycznie, ale mimo wszystko, wyszła Pani Agnieszce piękna powieść, ani trochę nie żałuję, że się za nią zabrałam. Polecam wszystkim!

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackie :)

→ by C.C.Clouds

2 Komentarze

  1. W pierwszej chwili po przeczytaniu tytułu posta pomyślałam o Kinder Niespodziance XD

    A co do książki, nie lubię tego typu książek ;)
    NN :D Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.