DZIEDZICTWO

 

Autor: C.J. Daugherty

Wydawca:

Wydawnictwo Otwarte

Data premiery: 09.25.2013

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
„Dziedzictwo” J. C. Daugherty to już drugi tom tej bestsellerowej sagi opowiadającej o najbardziej prestiżowej szkole w Wielkiej Brytanii.
Autorka odkryje przed nami kolejne sekrety. Poznamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania z poprzedniej części. Czy Allie uda się rozwiązać tajemnicę jej życia? Czy uda jej się rozwiązać zagadkę Nocnej Szkoły? Czy w akademii Cimmerii działa tajemniczy szpieg? Czy Nathaniel szykuje kolejny atak?
 
 
Mniej więcej w jednym kawałku Allie powraca do Akademii Cimmeria. No właśnie. Mniej więcej. Podczas pobytu w rodzinnym mieście wspomina stare czasy. Choć może nie znowu aż takie stare, bo sprzed wakacji. Dla Allie jednak minęły od tamtego czasu całe wieki. Dawna swoboda podczas rozmów z Harrym i Markiem gdzieś się ulotniła, a i Allie nie jest już tą samą dziewczyną co kiedyś. Przeżyła zawód na bliskich jej osobach, straciła przyjaciółkę, chłopak, na którym jej zależało próbował ją skrzywdzić. Wszyscy zdają się mieć przed nią sekrety i nic nie wskazuje na to, by chcieli je ujawnić.
 
Cieszę się, że sięgnęłam po Wybranych, nie żałuję również, że przeczytałam też kontynuację sagi C.J. Daugherty. Ba!, po tych dwóch częściach mam nieodpartą ochotę na kolejne trzy (tak, tak, dobrze słyszałyście/liście, cała saga składa się z 5 książek)! Z całą pewnością DZIEDZICTWO jest lepsze od swojej poprzedniczki. Autorka poprawiła niedociągnięcia z poprzedniej części i, choćbym chciała, nie mam do czego się przyczepić. Saga C.J. znalazła się w mojej prywatnej czołówce. A jeśli jakaś książka dochodzi u mnie tak daleko (a konkurencja jest nie mała), nie może się obejść bez, wręcz fanatycznego polecania jej każdej osobie w każdym miejscu, co skutkuje błyskawicznie. 
 
Dziś  kolejna osoba, której pożyczyłam Wybranych, zaczepiła mnie, aby porozmawiać o tej książce. I to gdzie? Podczas powrotu z cmentarza! Najwyraźniej książka tak wciągnęła czytelniczkę, że nie mogła przestać o niej myśleć. Jak opinie „z zewnątrz” mojego bloga? 
Po książkę sięgnęłam, bo miałam akurat wolne pół godzinki, pomyślałam, że i tak pewnie w niczym się na początku nie połapię, zaczęłam czytać… Ona uzależnia!… Mam tyle sprawdzianów, jak ja mam się wyrobić?… Pewnie mi zaraz powiesz, że zatrzymałam się przed najlepszym momentem! Hahaha… Ale to nie wszystko! Jak widać nie tylko ja mam manię prześladowczą, jeśli o Wybranych mowa. 
 
Książka czaruje, zachwyca pod każdym względem. Przez cały czas towarzyszy ci to uczucie niepewności. I kiedy dowiadujesz się, że w szkole jest zdrajca… zaczynasz obstawiać, to ten, to tamta. A tu wyskakuje C.J. zza krzaków i kompletnie cię zagina! Ale żeby akurat ten/ta?! Kogo jak kogo, ale akurat tej osoby o zdradę bym nie podejrzewała. To był dla mnie pewniak, jeśli chodzi o lojalność dla Akademii. Ale jak widać, w życiu niczego nie można być pewnym. 
 
Ani się obejrzysz, a już jesteś na ostatniej stronie książki. Kolejna część już w lutym, może dopiero…? Jestem pewna, że do tego czasu zdążysz przeczytać DZIEDZICTWO, a jeśli jeszcze masz przed sobą pierwszą część… to też się wyrobisz w czasie! Śmiem twierdzić, że zaczniesz narzekać na nadmiar czasu, kiedy skończysz obie części. Ale nie martw się! Masz problemy z doborem książki, a do premiery ukochanej kontynuacji zostały jeszcze nieznośnie długie miesiące? Wbijaj na 
http://mybooksmylife.blog.pl/
, pomogę ci znaleźć rozwiązanie! ;)
 
5,5/6

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwarte

 

 

 → by C.C.Clouds

5 Komentarze

  1. Hmmy… Okładka trochę odstrasza. Nauczyłam się, aby unikać takich „napuszonych tajemnicą” opisów na tylnej okładce i banalnych tytułów, lecz często spotykam wyjątki od tej reguły. Tak samo z tandetnymi okładkami- ciągle okazuje się, że to wydawca zawalił sprawę. czemu graficy nigdy nie czytają ksiazki przed projektowaniem okładki? I czemu wszystkie robią TAK okropnie romantyczne? Odpycha mnie to od razu i może przez to przeszłam obojętnie obok tylu dobrych książek. „Dziedzictwo”, gdybym zobaczyła je w Empiku, pewnie zwiałąbym gdzie pieprz rośnie, a tu proszę, taka dobra recenzja! Nie czytałam i nie przeczytam zapewne, chyba że sama wlezie mi w ręce… Wtedy będę wiedziałą, że warto.
    Hej!

  2. a mi za to już sam tytuł się podoba i okładka, a to ważne ;) gdzie tam odstrasza.. jak już pisałam nwm za co mam się zabrać z czytaniem :) ta będzie kolejna w poczekalni ;)

  3. Z jednej strony ciesze się, że notki są tak często ale z drugiej tak wiele piszesz recdnzji, że mi się zaraz kieszonkowe skończy! Nie mam już pieniędzy na książki! XD
    Nie no, ale strasznie się ciesze, że wtedy wysłałaś linka do swojego bloga bo teraz książki są moim życiem i twoje opowiadanie też jest super ^^
    Pozdrawiam c:

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.