KLĄTWA TYGRYSA. PRZEZNACZENIE

 

Tytuł: ,,Klątwa tygrysa. Przeznaczenie”

Autor: Colleen Houck

Wydawca:

Wydawnictwo Otwarte

Data premiery: 05.08.2013

„Przeznaczenie” to czwarty tom bestsellerowej sagi pt. „Klątwa tygrysa” autorstwa Colleen Houck. Książka ta podbiła serca czytelników na całym świecie.
Kesley, Ren i Kisham ukończyli już trzy misje wyznaczone przez boginię Durgę. Przed nimi największe wyzwanie. Tym razem mają udać się w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu ostatniego daru bogini. Jest nim ognisty sznur ukryty w okolicach Zatoki Bengalskiej. 
Konfrontacja ze złym czarownikiem Lokeshem i wyścig z czasem – oto, co czeka bohaterów kolejnej części „Klątwy tygrysa”. 
Zobacz, jak miłość ściera się z lojalnością, a dobro ze złem… Dowiedz się, jakie jest prawdziwe przeznaczenie tygrysa.
 
 
Życie jest ciężkie. A ludzie są dziwni, poważnie. Ale to dobrze, bo przynajmniej ja się tak nie wyróżniam… W życiu nie można się smucić. Nie warto. Trzeba być optymistą :) … tak jak ja! Szkoda czasu na bycie marudą. Czas jest bardzo cenny, a 
 
nic tak nie za­bija cza­su jak książka. 
 
W każdej sytuacji trzeba się doszukiwać plusów. I proszę bardzo! Daleko szukać nie trzeba. Rok szkolny rozpoczęty, a mnie dopada choroba. I myślę. Myślę, że to źle tak nabierać zaległości na początku. Ale szukam plusów. I szukam, szukam, szukam… i znalazłam! Lektury już zapowiedziane, wszystko ładnie, pięknie ustalone, co jak, gdzie, kiedy itd… Skoro jestem chora, to przynajmniej trzeba jakoś pożytecznie wykorzystać ten czas! (co tam uczenie się w domu, czytajmy powieści!). Zaczęłam czytać kolejne książki od Wydawnictwa Otwarte i kolejny raz nie spotkał mnie zawód. Jak to jest, że każda książka jaką mam od tegoż wydawnictwa, jest taka niesamowita? Przynajmniej jeśli nie będę miała czasu na czytanie opisów, a będę chciała sobie kupić książkę, to będę wiedziała, że jak wezmę pierwszą z brzegu nowość od nich to się nie zawiodę. 
Kontynuując, wrażenia po czwartej części ,,KLĄTWY TYGRYSA„? Wow, jeeej, głupia, wredna, jak tak może?!, dooobrze, ooo tak!, tak ma być, jeeeej… Kelsey zostaje porwana i uwięziona przez Lokesha.  Czego chce od niej ta wredna paskuda? Baby born, baby booooorn…  Człowieku… wróć!, demonie przebrzydły, nie chcę być nie miła, ale to, co ty chcesz… zrobić z Kelsey, podchodzi pod pedofilię! No i szczerze przyznaję, przyprawia mnie o mdłości…
 
Ale hejże! Przecież jest jeszcze dwójka rycerzy w lśniących zbrojach, która przybyła uratować księżniczkę na swoich… motorach. Jak można łatwo przewidzieć, akcja przebiega pomyślnie, księżniczka zostaje uratowana, a zły czarodziej został w tyle i się wścieka. Nadchodzi czas kolejnej wyprawy. A Kelsey nadal jest z Kishanem. Z ogromnym żalem stwierdzam, iż ta dziewczyna trafia na pewnego rodzaju czarną listę. KLĄTWA TYGRYSA stała się sagą, w której jedną z postaci, których nie lubię jest główna bohaterka. A było tak miło! Najgorsze jest to, że ona wie, że wolałaby być z Renem i że to jego kocha bardziej. Ale nieeee, bo biedny Kishan!… i przez to cierpi też reputacja czarnego tygrysa w moich oczkach. Nic do niego nie mam, ale skoro sam dobrze wie, że dziewczyna kocha bardziej jego brata a z nim jest z litości, no i może trochę dlatego, że jest taki miły, dobry, przyjacielski, bla, bla,  bla, to czemu nie pogada z Kells i nie powie, że ją rzuca, bo to nie ma sensu, bo ona kocha Rena… dalej twierdzę, że czarny tygrys nie ma charakteru xd. No i ślini się bezwstydnie przed Durgą. A skoro już o Durdze mowa… Zdecydowanie jej nie polubiłam. Żeby nie powiedzieć chamska, bo od dziś staram się być miła, powiem tylko tyle, że jest strasznie samolubna. I ogólnie po prostu jej nie trawię. 
 
Colleen Houck serwuje nam nową porcję informacji o Indiach, jak i o innych krajach, o hinduskich legendach, tworzy doskonałe opisy, w których można się zatracić. Niektóre sprawy można przewidzieć… ale przeskok w czasie? Strata dwóch bardzo, bardzo fajnych bohaterów? Hola, hola! No tak, niby zyskuje się nowego bohatera i są szanse na nowy związek… ale będzie mi ich brakowało. Dochodzi jeszcze sprawa z Mahiszasurą… koleś nie ma szans w starciu z moim Renem, o! ;d 
 
Czwarta część, ale mam nadzieję, że nie ostatnia! (po wydarzeniach z ostatnich kartek chcę więcej! I chcę zobaczyć małego Anika Kishana!) Wiadomo, że prace nad piątą częścią zostały przerwane, ale Colleen poinformowała na swoim blogu, że piąta część (i prawdopodobnie ostatnia) zostanie wydana.
 
Ja tam się z tego cieszę. Co prawda został tylko jeden tygrys, ale podejrzewam, że tego drugiego też nie zabraknie, w taki czy inny sposób. Bo bez niego KLĄTWA TYGRYSA to nie to samo. :(
 
Ogólnie to jestem nawet zadowolona, nie wszystko poszło tak, jakbym tego chciała, główna bohaterka zaczyna w tej części denerwować troszkę czytelnika, ale da się to wszystko przełknąć. Jak ktoś zaczął czytać tą sagę, to broń Boże, niech jej nie przerywa! Bo jak czytać to do końca ;) Ja tam się cieszę z zakończenia, pokrywa inne niedoskonałości.
 
Z czystym sercem mogę wystawić ocenę:
5/6
 
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwarte
 
→ by C.C.Clouds

4 Komentarze

  1. zainteresowałaś mnie tą recenzją ;) spodobała mi się ;) jak jesteś taką optymistką to oddaj mi trochę tego optymizmu ;) a książki warto czytać, to bardzo wzbogaca umysł i wiedzę ;)

  2. Przeczytałam wszystkie części i mam takie samo zdanie jak Ty :D mnie tez Kelsey denerwowała ale warto było to przeczytac dla samego Rena i końca historii :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.