KRÓLESTWO ŁABĘDZI

 

Tytuł:

„Królestwo łabędzi”

Autor: Zoë Marriott

Wydawca:

Egmont

Data premiery: 03.06.2013

Aleksandra i jej bracia wiodą beztroskie życie na królewskim dworze swojego ojca. Jednak rodzinna sielanka pryska nagle, gdy królowa ginie z łap okrutnej bestii, a król powtórnie się żeni – z kobietą, która nienawidzi pasierbów. Po nieudanej próbie odkrycia mrocznych tajemnic macochy Aleksandra zostaje wywieziona do ponurej krainy Midland, jej bracia zaś wygnani z Królestwa. Aby odmienić zły los i odzyskać braci, Aleksandra musi odnaleźć w sobie niezwykłą moc, którą czerpie z sił przyrody. Pomocny okaże się także tajemniczy książę Gabriel, z którym dziewczynę połączy gorące uczucie.

Po dziesięciu miesiącach żmudnych oczekiwań: wakacje. Po stresujących kartkówkach, sprawdzianach: wakacje. Po wysłuchaniu kazań nauczycieli, jacy to są z niektórych niezadowoleni: wakacje. WAKACJE, WAKACJE, WAKACJE!!! A co za tym idzie? Więcej czasu na czytanie książek! :D

W dzisiejszych czasach – z bólem serca, OGROMNYM bólem, ale muszę to powiedzieć, bo chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę – coraz mniej osób czyta książki. MY, czytelnicy, jesteśmy w mniejszości. Niepokojąco małej mniejszości. Na szczęście coraz częściej pojawiają się akcje, zachęcające – szczególnie młode osoby – do czytania książek. Jedną z takich „akcji” organizuje Kotek.pl. (za co w imieniu wszystkich książkoholików serdecznie dziękuję! Nie macie pojęcia ile dobra czynicie. Bo książka to skarb). Mam tę przyjemność, że, przy wsparciu Kotka, mogę recenzować Wam książki. Wysłano mi książkę. Parę dni czekania… i doszła! Bez namysłu porzuciłam swoje dotychczasowe zajęcia i zagłębiłam się w lekturze.

Aleksandra jest nastoletnią córką króla Farlandu i lady Branweny. Ma trójkę braci, z którymi bardzo dobrze się dogaduje. Przyszłość Dawida, Hugh i Robina jest starannie zaplanowana i znana każdemu mieszkańcowi Królestwa. Dawid, jako pierworodny syn, odziedziczy tron królewski. Hugh zostanie wielkim dowódcą, a Robin sławnym uczonym. Tylko księżniczka jest strapieniem swego ojca, który twierdzi, że nie ma w niej niczego wyjątkowego. Aleksandra, odtrącona przez ojca, zgłębia pradawne nauki. Wraz ze swoją matką, która jest mądrą wiedźmą, pilnie poznaje kolejne „sztuczki”, mimo, że król nie jest z tego zadowolony. Kiedy władca Królestwa kłóci się z królową, spotkania matki i córki zaczynają odbywać się w tajemnicy. Pewnej nocy, po tym, jak Aleksandra mówi matce, że w pełni stała się kobietą, lady Branwena zabiera córkę do Kręgu Przodków. Kiedy księżniczka przeszła wyznaczoną jej próbę, zaczyna wołać matkę. Słyszy krzyk. Znajduje rodzicielkę z głęboką raną w kształcie półksiężyca. Po kilku dniach bezskutecznych okładów, królowa umiera. Król żeni się ponownie, nowa władczyni nienawidzi pasierbów, księżniczkę wysyła do jej ciotki, bla, bla, bla i tak dalej.

Nie będę wam więcej zdradzać. Zresztą sami z pewnością wiecie, co będzie dalej, bo, jak się pewnie dawno domyśliliście, książka napisana jest w oparciu o baśń Hansa Christiana Andersena „Dzikie łabędzie”. W książce Zoë Marriott znajdziecie sporo magii. Praktycznie każdego dnia nasz bohaterka ma z nią do czynienia. Pojawia się wiele fantastyki, otacza nas niemal na każdym kroku. Jednak, pomimo pięknej okładki i cudownej strony technicznej książki, nie mam o niej do powiedzenia wiele dobrego. Fakt, książkę czyta się dosyć lekko, można czytać ją przy kominku, na łóżku czy na świeżym powietrzu. Ale poza tym jest… po prostu nudna. Nie wiem, może fakt, że czytałam baśń H. Ch. Andersena wpłynął tak na moją ocenę… Ale to, że ją znam, jest raczej dość przydatne przy ocenianiu debiutu pani Marriott. Z przykrością stwierdzam, że oryginał ma więcej pasji, magii i tego, czego potrzeba dziecku. Bo „KRÓLESTWO ŁABĘDZI” to nic innego, jak rozwinięcie, poszerzenie baśni Andersena. Ale poza tym nie wnosi czegoś szczególnego. 

Jak mówi stare i bardzo popularne przysłowie – nie tylko w odniesieniu do książek – „Nie oceniaj książki po okładce”. I faktycznie. Nie należy tego robić. Dałam tej książce szansę, zawiodłam się. Spodziewałam się, nie wiem, czegoś innego, świeżego. Że być może autorka czymś nas zaskoczy, zmieni jakąś rzecz, ale jej dzieło było przewidywalne, aż do bólu. Jedną ze zmian, którą zauważyłam, była liczba braci dziewczyny. Biorąc pod uwagę możliwości artystyczne pisarza, może on wyczyniać co mu się żywnie podoba! To od niego zależy jak ukształtuje świat przez siebie pisany. Zoë Marriott ma potencjał, to widać na każdej stronie, ale czy sprawnie go wykorzystała? Niewątpliwie ma talent, a jakże! Ale czy napisała doskonałą książkę? Może troszkę inaczej… Czy napisała dobrą książkę? Na to pytanie musicie sobie odpowiedzieć sami, sięgając po tą książkę, bo każdy ma prawo do swojego zdania i o tym należy pamiętać. Bo czymże byłby świat, gdyby każdy był taki sam? 

Ja wyraziłam swoją opinię, kolej na ciebie ;) . Sięgnij, przeczytaj, oceń zgodnie z samym sobą. Podziel się swoją opinią, chętnie wysłucham. 

4/6

-> by chmurka

8 Komentarze

  1. Kiedy dodasz nowy rozdział?
    Miałaś je dodawać w co drugą niedziele ..
    Więc już dawno powinien tutaj być .. -,-

    • Jak już wcześniej pisałam działam na innym komputerze ;/ nie dodałam jeszcze rozdziału bo „istnieje” szansa na odzyskanie plików , w tym kolejnego rozdziału. Do tego czasu jestem zmuszona przerwać opowiadanie. O szczegółach niedługo :)

  2. Tak to bywa ludzie nie mają zbytnio czasu na czytanie książek i ja do nich już teraz należę. A powiem że jestem strasznym mulem książkowym ale właśnie ten CZAS CZAS CZAS.
    Okładka książki mi się podoba,ale sam opis nie jest taki abym już miała od razu ją zakupić.

    Zapraszam Cię na mojego bloga http://www.zielarkamilosci.blogspot.com (niedawno przeniosłam się z blooga na blogspot).

  3. noo :D w końcu się doczekałam kolejnego rozdziału ;) rozumiem, że brak czasu bo w końcu wakacje ( tak, tak też jestem z tego rodzaju ludzi, którzy w wakacje – przewrotnie nazywane czasem odpoczynku – mają najwięcej do roboty ) ale mam nadzieje, że już niebawem pojawi się następny rozdział bo się nie mogę doczekać :)
    nadal pozytywnie nastawiona życzę powodzenia ;d

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.