NOWA ZIEMIA. ŚWIAT PO WYBUCHU.

Autor: Julianna Baggott

Wydawca:

Wydawnictwo Egmont

Data premiery: 05.09.2012

 Świat po wielkich eksplozjach. Szesnastoletnia Pressia mieszka w gruzach
z innymi zmutowanymi,
którzy ocaleli po Wybuchu. Partridge wychował się
w sterylnej Kopule pośród nielicznych Czystych.
Oboje uciekają. Pressia – przed poborem do militarnej organizacji, Partridge – przed ojcem tyranem.
Ich spotkanie zmieni bieg historii Nowej Ziemi…

 

Uwielbiam czytać antyutopijne książki. Dają człowiekowi wiele do myślenia. Czytając opis i opinie innych blogerek o NOWEJ ZIEMI. ŚWIECIE PO WYBUCHU. stwierdziłam, że zaryzykuję i kupię. Następnego dnia pogrążyłam się w lekturze. Antyutopia? O tak! Jednak… to nie było to czego się spodziewałam. Książek tego rodzaju mam w domu wiele. A żadnej tak… Chcecie się dowiedzieć jakie wywarła na mnie wrażenie (jeśli w ogóle)?

Pressia, 16-latka z lalką zamiast dłoni. Zamieszkująca gruzy dziewczyna walczy o każdy kolejny dzień życia dla siebie i swojego dziadka, jedynej bliskiej osoby jaka pozostała jej na tym okropnym świecie. Tęskni za rodzicami, którzy zginęli w wybuchu, nie przestaje o nich myśleć. Anarchia się szerzy. Pomimo okrutności losu nie załamuje rąk. Zdeterminowana chce domagać się tego, co jej się należy, co należy się każdemu człowiekowi. Godności życia. Decyduje się uciec przed poborem do militarnej organizacji. Partridge, 18-letni Czysty, ma dość zamydlania oczu. Nie podobają mu się poczynania jego ojca tyrana. Chłopak przeżył śmierć brata i ukochanej matki. Marzy o opuszczeniu kopuły i poznaniu świata poza nią. Ale nie ma pojęcia co dzieje się na zewnątrz. Nie ma najmniejszego nawet pojęcia, że jego ucieczka może dramatyczne skutki.

Autorka przedstawia nam doskonałą antyutopię, która pozwala człowiekowi przenieść się do innego świata. Pochłania czytelnika i wciąga jak wielka czarna dziura, nie wypuszczając aż do ostatnich stron. Akcja ciągle się rozwija, nabiera tempa. Poznajemy kolejne miejsca, kolejne potwory, kolejne tajemnice… niektóre bez odpowiedzi. Świat podzielony na dwie części: Czystych i zmutowanych, okaleczonych ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia. Jednak tą książkę od innych o bardzo podobnej tematyce odróżnia fakt, że to człowiek doprowadza do zagłady znacznej części ludzkości. Nie wielkie trzęsienia ziemi, nie wulkany ani ogromne tsunami. To człowiek.  NOWĄ ZIEMIĘ wyróżniają też niepowtarzalni bohaterowie, godni naśladowania. Ta książka-pułapka zaskoczy każdego kto po nią sięgnie. Wątki są ciekawie rozbudowane. O dziwo jednak, co może niektórych ucieszyć, nie ma trójkąta miłosnego. Sam wątek romantyczny też jest dość nietypowy i nie stanowi tak dużej części dzieła J.Baggott. To jest po prostu coś oryginalnego. Coś z czym nigdy się nie spotkaliście. Coś co odmieni wasze życie. Moje odmieniło.

Do akcji i fabuły – zero zastrzeżeń. Istny miód dla mych oczu. Książkę czyta się szybko, nie nudzi. Obrazów przedstawionych w niej nie da się zapomnieć. One zostaną do końca życia w mojej głowie. Julianna Baggott zmieniła moje postrzeganie świata. Teraz patrzę nań z zupełnie innej perspektywy. Jeśli ktoś się zabierze za tą książkę, nie może tak po prostu przestać jej czytać. To jest niemożliwe. NOWA ZIEMIA pokazuje cholernie prawdziwą apokalipsę. Robi tak wielkie pranie mózgu, tak bardzo uświadamia człowiekowi jakim jest szczęściarzem, że żyje, że ma rodzinę, ma co włożyć do garnka, ma dom! Czytałam z łzami w oczach, ogromnymi niczym grochy. Po lekturze człowiek nie jest w stanie powiedzieć, że wszystko jest jak dawniej. Nie jest w stanie powiedzieć, że nic się nie zmieniło. Bo zmieniło się. I to dużo. Człowiek się zmienia.

Jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać kolejną część. Mam nadzieję, że również sięgniecie po NOWĄ ZIEMIĘ. ŚWIAT PO WYBUCHU.

6/6

-> by chmurka

13 Komentarze

  1. jestem w księgarni. stoję przed półką z książkami z pytaniem „Którą mam kupić? Niech ktoś mi doradzi” I nagle myśl „włącz bloga chmurki, może coś nowego dodała” i cud! :D świeżutka recenzja! no to biorę i idę do kasy. dzięki ci ;D

  2. a ja mam a ja mam! :D tylko sie zastanawiałam czy Nowa Ziemia czy Gone. No dobra przekonałaś mnie, odezwe się jak przeczytam ;p

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.